poniedziałek, 5 września 2016

Wrześniowy Hasiok u Reni i Sal u Agaty.

                                                                 Witam.

Mamy 5 dzień miesiąca, więc czas na pokazanie naszych śmietniczków, czyli Hasiok u Reni:

Słoiczek robi się coraz pełniejszy, a to za sprawą mniejszej aktywności w blogosferze i zajmowaniem się robótkami. Oto dowód na poniższych fotkach:


Prawda, że przybywa niteczek, jeszcze troszkę i zacznę ubijać pałką by zmieścić następne porcyjki.

W tytule posta jest napisane, że przystępuję do kolejnej zabawy, tym razem na blogu Hafty Agaty, 
Byłam dość niezdecydowana, ale znając swoją asertywność dla samej siebie, nie potrafiłam się oprzeć tej zabawie. Hafcik od dawna mi się podobał, tylko motywacji brakowało, więc " raz kozie śmierć", jedna zabawa więcej do obskoczenia, cóż to dla mnie. Ważne, że hafciarskie wyzwanie podejmuję na starcie  i przygotowania pewne też poczyniłam, oto one:


 Brakuje jeszcze tylko mulinek do kompletu, ale mam je już rozpisane, co widać na wydruku. Bedzie to taki mały przerywnik w innych projektach i zabawach, ale dam radę; muszę dać radę, bo bardzo tego chcę. Niektóre dziewczyny, jak czytałam komentarze u Agatki, mają już tę stronkę wyhaftowaną, ale pierwsze odsłony nastąpią dopiero w październiku, więc i moja też wtedy się pokaże.

Ponieważ grono obserwatorów ciągle mi się rozrasta, a ja tego na bieżąco nie wychwytuję, to teraz zbiorowo witam  Gosia K, aeljot, bestalencie blog, Kasia Reguła-Lubińska, Wanda D. /Wybaczcie, że po nickach was podaję, ale tak jest prościej/.
Kochane dziewczynki, serdecznie Was witam i na dłużej do pozostania zapraszam. Czujcie się, jak u siebie i w komentarzach wyrażajcie to, co wam serce dyktuje, jestem otwarta na każde słowo od was.)
Nie będę się rozpisywać, bo moc roboty przede mną, a ze wszystkim chcę zdążyć o czasie.
 Taki refleksyjny, o niczym post by się przydał, tylko słowa nie bardzo chcą się wydobyć na światło bloga, a przemyśleń sporo.
Do następnego poczytania, mam nadzieję o ciekawszych sprawach; baj, baj.)

42 komentarze:

  1. Widać, że hafciarska praca wre :)Powodzenia w nowej zabawie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu. Wariatka jestem niepoprawna, zamiast dać sobie na wstrzymanie, do kolejnej zabawy się przyłączam.)

      Usuń
  2. Dzielna dziewczyna za kolejne zadanie się chwyta.Kochana wiem,że ze spokojem dasz radę ,Danuśki tak mają ,prawda?
    Buziaki i lecę dalej zobaczyć co na blogach piszczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Danuśki to niezmordowane wojowniczki. Dzięki kochana za wsparcie, tak mi go teraz trzeba.)

      Usuń
  3. Widać, że się nudzisz - haha :) Kolejna zabawa, a w słoiczku miejsca coraz mniej :) Pozdrawiam cieplutko, trzymam kciuki i czekam na zdjęcia postępów w kolejnej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nudę nie narzekam, dzięki tym wszystkim zabawom blogowym a relacje będą z całą pewnością.)

      Usuń
  4. Danusiu dasz radę, no kto jak nie Ty :) Ja trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Danusiu zapowiada się świetnie ten hafcik. Na pewno szybko się z nim uwiniesz. Życzę powodzenia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu, też mam taką nadzieję.)

      Usuń
  6. To tylko mulina i można działać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mulina już jest, tylko na sesję się nie załapała.)

      Usuń
  7. Danusiu znając twój zapał do krzyżykowy to pewnie ze i kolejnej zabawie podobasz - ktos jak nie ty, u ciebie igielka śmiga jak szalona, hafcik za hafcikiem powstaje. Słoiczek na głód nie cierpi. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że to krzyżykowy haft i po mojej myśli. Poradzę sobie z nim szybciutko, a słoiczek też dokarmię.)

      Usuń
  8. Danusiu, powodzenia w kolejnej zabawie! trzymam kciuki i czekam z niecierpliwością na efekty, a znając Ciebie będziesz pędzić jak burza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madziu; wariatka ze mnie, kolejną zabawę zaczynam, ale to mobilizujące i nuda mi nie grozi.)

      Usuń
  9. Dasz radę! Hafcik słodki, to i szybko go wyszyjesz.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rany Danusiu ależ szalejesz :)zabawa za zabawą :)
    Hafcik będzie na pewno piękny, a najważniejsze, że sprawia Ci przyjemność 💝

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anitko. Szaleństwo zabawowe, ale jak się bawić to na całego, zwłaszcza, że po mojej myśli, dla przyjemności.

      Usuń
    2. i oto Danusiu chodzi :**
      Buziaki

      Usuń
    3. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie.

      Usuń
  11. Oj będzie się działo ;) do października jeszcze trochę czasu wiec z pewnością Danusiu zdążysz, wyszywamy juz w 14 osób :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agatko, zdążę z całą pewnością, a tak ciężko było się zmobilizować z deklaracją uczestnictwa.)

      Usuń
  12. Danusiu, podziwiam Twoją pracowitość. Powodzenia w zabawie i tulę mocno, mocno:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejna zabawa, więc i kolejne hafciki do podziwiania, Super :), a w słoiczku już sporo niteczek się uzbierało, jeszcze chwila i będzie pełen. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, żeby nie było nudno; dziękuję Agnieszko.)

      Usuń
  14. Widać, że jesteś mocno zmotywowana. Hafcik jest cudny. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nic tak nie motywuje, jak kolejne wyzwanie, a hafcik mam nadzieję, że będzie ładny.)

      Usuń
  15. Danusiu teraz to już masz pełne ręce roboty:)
    podziwiam Twoje drobinki nieustannie:)
    a mój hasiok to byłby chyba wielkości kubła :D
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Reniu, igiełka z moich rąk nie może się uwolnić, ale to przyjemność dla mnie, dlatego podjęłam się kolejnej zabawy.
      Nic nie stoi na przeszkodzie żebyś dla "jaj" pokazała swój hasiok, właśnie taki wielki kubeł, w którym lądują ścinki materiałów, te mniejsze, i niteczki z robótek, bo takowe przecież masz. Wystarczy ustalić sobie zasadę, to do kubła, reszta nie, myślę o papierkach z karteczek.)

      Usuń
  16. Trzymam kciuki za kolejne wyzwanie - ale jeśli nie Ty, to kto ? A hasioczek rośnie ...:0
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madziu. W wyzwaniach to ja bardzo gustuję, co widać po moich postach, ale przynajmniej nie narzekam na nudę i monotonię.)

      Usuń
  17. Hasiok to Ty musisz zrobić ze słoika na ogórki taki 3 litrowy Danusiu. Co do Salu to podziwiam, wiem, ze Ty na pewno dasz radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślę na przyszły rok o większym słoiku. Sal to w myśl zasady: "chcieć to móc", a że chcę to się zapisałam.)

      Usuń
  18. Swietne podejscie! Dam rade? Pewnie, ze dam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Hasiok wkrótce pękaty się zrobi jak rozpędzisz się w kolejnym projekcie. Jesteś niebywała i niezmordowana. Podziwiam i pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to prawda Alinko, już niewiele mu brakuje do pełności, ale sukcesywnie jest dokarmiany. Dziękuję za piękny komentarz.)

      Usuń

Komentarze i krytyka jak najbardziej mile widziane.