Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maszyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maszyna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 października 2014

Zagadkowa Obserwatorka, obrazek maszyna, podsumowanie.

Jesiennie, bajkowo.


Witam nowe osóbki w moich blogowych, słomianych progach: Agatę Szybalską z bloga Z kociołka czarownicy, która jest dla mnie ogromną zagadką. W kolorkach na październik zostałam przez Agatkę wywołana do tablicy i w głowę zachodzę skąd się znamy, a Agatka z uporem nie chce mi tego zdradzić. Próbowałam podpytać, a Ona tłumaczy, że wszystko zawarła w poście ze swoją brązową pracą, haftowaną spinką do włosów, piękną zresztą, wszyscy się nią zachwycali. Agatko, nie bądź tak tajemnicza, zdradź ten sekret wirtualnej znajomości, myślę że dziewczyny też się nie obrażą, jak o tym powiesz. Miałam podejrzenia, że znamy się wirtualnie z jakiegoś portalu hafciarskiego, ale nie zostało mi to potwierdzone, więc jestem w kropce. Twój zbiór wzorów w wersji elektronicznej jest imponujący 7 GB, jednej osobie doradziłam jak sobie je zmagazynować, aby nie stracić w razie awarii komputera, ale maile od tej osoby były inaczej podpisywane, więc jestem nadal w "kropce". Drugą osóbką jest Wioletka Welc z bloga http://wiolinowo.blogspot.com
 -szczęśliwa posiadaczka nowej maszyny do szycia.
To tyle o dziewczynach.
Bardzo dziękuję wszystkim za tak liczne komentarze do mojego  podusiowego- pokrowca na maszynę. Wiem, że wszyscy spodziewali się haftu z mojej strony, a ja wyskoczyłam niczym "Filip z konopi" z uszytkiem maszynowym, ale ważne jest to, że się podobał, natomiast Agatka wyżej wymieniona mnie w tym wyręczyła prezentując niekonwencjonalne wykorzystanie haftu w swojej brązowej pracy, czyli spince do włosów.
Skoro już się tak rozpisałam o dziewczynach, to pokazuję moją maszynę do szycia, tym razem bez ubranka:
Jak widać nie jest to nasz polski Łucznik, zaliczył już naprawę w serwisie, ale szyje a to najważniejsze. Jak dla mnie nie jest to najlepszy model,  zważywszy małą przestrzeń między korpusem/ to po prawej stronie/, a częścią ze stopką i igłą/ po lewej/, ale jakoś muszę sobie radzić i tak manewrować rękoma, by było wygodnie. Jest to trudne, ale nie mam wyjścia, następnej przecież nie kupię.
Na początku posta pokazałam bajkowy obrazek, wyszywany dość dawno, a nadal czeka na oprawę /normalka u mnie/. To dla tych, którzy haftu się spodziewali w Zabawie Kolorkami u Danusi.
Pora już dość późna, więc nie będzie długiego posta, wybaczcie, następnym razem sobie odbiję ja i Wy. Nadal szukam sposobu na ogarnięcie tego pisania, ale czy mi się to uda, zobaczymy.
Dobrej nocki, kolorowych snów Wam życzę. Baj, baj.