Wczoraj pokazałam moje początki na sztywniku.Anek73 również przyznała się,że na takim lub czymś podobnym haftowała.Gdy te hafty powstawały miałam zdrowie,by utrzymać ten sztywny materiał w rękach.Nie sprawiało mi trudności liczenie nitek wątku i osnowy, tak by powstał w miarę równy krzyżyk. Jak tak, teraz patrzę na te hafty,to już wtedy krzyżyk był zawsze tak samo prowadzony,wiecie o co chodzi,więc nie będę tłumaczyła.Dzisiaj nie wyobrażam sobie prowadzić igły inaczej niż nakazuje prawidłowe wykonanie krzyżyka.
Oglądając prace innych koleżanek hafciarek,od razu wyłapuję takie nieprawidłowe krzyżyki.Czasem zwracam im na to uwagę,jeśli są to początkujące w tej dziedzinie.Jednak bywa i tak,że trafią się i haftujące wiele lat,popełniające ten błąd.
Nadal nie jestem zadowolona z wyglądu mojego bloga,ale pracuję nad tym.Może coś mi się uda w tym temacie.
Teraz obiecane fotki po wypraniu,bez śladu atramentu.
1.Matka Boska Cygańska-na kanwie 18,muliną Ariadna wymiary w cm 18,5 x 27,5
2.Tulipany kanwa 16 mulina z zestawu I Kat Profilo wymiary w cm 26 x 40 jak ten haft zagospodaruję jeszcze nie wiem,ale coś wymyślę.
Na dzisiaj to tyle. Zapraszam na następne opowieści o hafcikach.





