Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wazonik jagodowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wazonik jagodowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 czerwca 2016

Kolorki u Danutki na czerwiec.


Witam  na jagodowym kolorku.

U mnie zawsze coś się dzieje, tak wczoraj  przeczytałam w komentarzu do poprzedniego posta śmietnikowego. Sama nie wiem, jak to wszystko hula, bo zakręcona jestem na maksa, nie tym co powinnam. W oparach farb, dobrze że szybko się ulatniają; niewiele da się podziałać. Przeciwności takie staram się odreagować robótkowo, nie zawsze mi to wychodzi, a już plany w ogóle się nie sprawdzają.

Powitanie  jest oczywiste, dzisiaj będzie  Jagodowy czerwiec , u Danutki. Zawdzięczamy ten kolorek garstce mailowych propozycji koleżanek. Mnie wśród nich nie było, więc nie mam do nikogo pretensji, iż taki się pojawił. Zwykle godzę się na wszystko, nie wybrzydzam, dotąd szukam pomysłu, aż wymodzę jakąś użyteczną rzecz. Tutaj nawet mi spasowało, bo kolorek lubię bardzo, nawet ten najciemniejszy fiolet. W ubraniach coś by się w tej barwie znalazło.Przedpokój zyskał nowe odcienie tej barwy - na nowo- stąd te opary. Mąż niestrudzenie remontuje po kolei, co mu się zamarzy, a ja muszę to znosić.
 Lubię też pierogi z jagodami i śmietaną, oraz ciasto biszkoptowe z nimi, a także jako deser bez żadnych dodatków.

Z jakim kolorem łączyć fiolet? Dobre połączenie daje czerwień i pochodne fioletu do najjaśniejszych odcieni, jednak w mojej pracy na naszą zabawę tego u mnie nie zobaczycie, bo wybrałam wariant pierwszy 100% koloru.  Połączenie z czarnym kolorem też nie jest złe, pod warunkiem, że fiolet nie jest zbyt ciemny, fajnie się wtedy  prezentuje.Wiem jak bardzo jesteście ciekawi, co też wymyśliłam tym razem, to jeszcze chwilkę potrzymam w niepewności.

Od  pewnego czasu, jak zauważyliście w moich pracach coraz częściej sięgam po szydełko, a to za sprawą blogujących szydełkowych koleżanek, gdzie oglądam przecudne maskotki, serwetki, ubranka dla lalek itp. itd.  Jak nie mam pomysłu na haft, to szydełko rozwiązuje moje problemy.
 Tak też było i teraz. Dostałam niedawno trzy motki włóczki od Miki, tutaj ,  takie poplątane do zwinięcia. Cierpliwa jestem, jeden motek, ten najbardziej splątany w kolorze fioletowym właśnie, zwinęłam i:


To jedyne zdjęcie oddające niemal w pełni to splątanie i kolor włóczki. Widok z góry. Inne fotki już tę barwę przekłamują, a tak wyglądają gałeczki zwinięte ile się w ręce zmieściło, nie urywałam specjalnie nici, one już były w tych miejscach urwane.


Tutaj wyglądają na niebieskie, ale każda z Was fotografując kolor fioletowy ma taki sam problem, jak ja, nie zawsze się udaje.
Nitka cieniutka, jak lubię, ale do swojej pracy na zabawę kolorami zrobiłam jedną rzecz w jedną nitkę na szydełku, drugą już w dwie niteczki, też szydełkiem.
Wasza cierpliwość już zostaje wynagrodzona, oto moja 100% jagodowa praca, opis po zaprezentowaniu fotek.




Zrobiłam sobie wazonik z różą i jako usztywnienie dałam plastikową butelkę po napoju, od góry przygrzaną żelazkiem, oraz kapelusik dla lalki. Pokazuję tutaj w częściach tę moją pracę, by rozwiać wszelkie wątpliwości, co to jest i z czego. Oczywiście wazonik może służyć również jako pojemnik na kredki, ołówki, czy inne specjały np. słodycze.
Co Wy na taki zestaw powiecie?
 Jeszcze banerek do zabawy i idę nakarmić Stefana.


Dziękuję za wszystkie komentarze, pod moimi postami i liczę na więcej, bo bez Was wiele moich prac by nie powstało.

Do następnego poczytania, baj, baj.