Zabaw wymiankowych ciąg dalszy, tym razem Urodzinowe.
Miesiąc maj zaobfitował w urodziny na naszych blogach. Ewa /hubka38/ z bloga Biżuteryja postarała się o super zabawę wymiankową związaną z urodzinami. Część osób już pochwaliła się swoimi prezentami, jakie dla solenizantek przygotowały, a obdarowane na swoich blogach, również pokazały co otrzymały. Pierwszą obchodzącą swoje święto była Bożenka z bloga "mam i ja", jej post ukazał się dzisiaj wieczorkiem.
Moja wersja paczuszki dla Bożenki była taka:
1.kominiarczyk na szczęście,
kanwa 18, mulina Ariadna oraz
innych nieznanych firm.
Haft w jedną nitkę.
Można go przykleić do ściany, mebla załączonymi rzeponaklejkami.
Mam nadzieję, że szczęście przyniesie wszystkim domownikom, nie tylko Bożence.
2.Woreczek na przybory hafciarskie
z motywem hafciarki,
kanwa 18, mulina Ariadna, kolor fioletowy.
3.Woreczek z monogramem literki "B" na osobiste przydasie solenizantki,
lub co sobie umyśli.
4.Komplet serwetek do
własnoręcznego wyszycia
przez Bożenkę, według uznania.
5. Karteczka z bukiecikiem fiołków.
6. Troszkę słodyczy, ale to już u Bożenki zobaczcie, bo ja tego nie ujęłam na swoich zdjęciach.
Drugą solenizantką była Tereska z bloga " Teresa haft krzyżykowy i biżuteria z koralików.
Zestaw Tereska miała podobny, tak się przedstawia na moich fotkach.
1.kominiarczyk
2.hafciarka w kolorze brązowym
naszyta na woreczek plus pasemka muliny
3.Woreczek z gąsieniczką
dla córeczki Tereski. 4. bazy karteczek z kopertami.
5.kanwa do wyszywania 14,
i na niej prześwietlona niestety karteczka z tulipanem.
tu fotka od Tereski wyraźniejsza
6.motek ozdobnej taśmy na
szalik boa
oraz słodkości, to u Tereski do obejrzenia.
Mam nadzieję, że obydwie dziewczyny dostały, to co mogły ode mnie dostać, po niesprecyzowanych opisach przy zapisywaniu się na wymiankę.
Bardzo ciężko jest wysondować, co akurat danej osobie najbardziej by się przydało, na dany moment. Starałam się trafić w gusta a czy mi się udało, może kiedyś się dowiem.
Sporo haftów z tej okazji powstało, ale w tym czuję się najlepiej, więc każda z następnych solenizantek może się podobnych spodziewać, może w innym wydaniu, ale moimi rękami wykonanymi.
Teraz już wiecie czym się tak ostatnio zapracowuję, nie bywając za często z postami na blogu, a życie haftem się toczy.
Napisałam, pokazałam co robiłam, wracam do moich robótek.
Do następnego razu, baj, baj.

























