sobota, 7 maja 2016

Coś niby dla mnie, co powędrowało w świat.

Witam wieczorową porą.

W ostatnim poście nie było nic z haftu, więc dzisiaj zaprezentuję dwie prace, w tym jedną, która doczekała się dokończenia. Właśnie od niej zacznę, chociaż jeszcze nie została wręczona rodzicom małego chłopczyka, bardzo długo oczekiwanego. Pamiętacie, jak w lutowych kolorkach u Danusi, pokazałam Wam metryczkę z Tweetym, ale bez napisów. Maluszek ma już 3 tygodnie, więc i ja metryczkę skończyłam wyszywać. Została oprawiona przez moją synową, Joasię i za tydzień powędruje do szczęśliwych rodziców maleństwa.
Oto co na niej przybyło:


Przypomnę tylko, że haft był zrobiony z wzoru znalezionego w internecie, z pewnymi modyfikacjami dzióbka, na kanwie 20ct, koloru białego, muliną Ariadna w jedną nitkę, gdzie kolorki dobierałam sama. Teraz dodałam imię z datą urodzenia, w  kolorze niebieskim, bardzo wyraźnym, okolony backstichem z jasnoniebieskiej muliny, takiej delikatnej, jak i dane wagi i  wzrostu dziecka. Doszłam do wniosku, że to co najważniejsze w tej metryczce musi być bardziej wyeksponowane, a reszta nie powinna się tak " rzucać w oczy" i może być zrobiona na blado. Kto będzie chciał widzieć te dane, to sobie podejdzie bliziutko i doczyta. Po co dzieciaka stresować, takimi osobistymi danymi.  Biała rameczka dopełnia całość w swej delikatności. Mnie się podoba efekt końcowy, myślę, że obdarowani też się ucieszą z takiego prezentu.

Drugi hafcik powstał miesiąc temu.  Asia będąc u nas z wizytą zobaczyła gazetkę z tym wzorkiem i stwierdziła, że byłby w sam raz na prezent dla jej Mamy na Urodziny. Ja jako dobra teściowa, nie mogłam jej odmówić, zwłaszcza że ze "swatową" dogadujemy się dobrze i myślałam o prezencie dla niej. Połączyłam dwa w jedno i takim oto sposobem powstała sówka Wędrowniczka z " Igłą Malowane nr 2/2016, według projektu Ewy Palicy.
 Haft zwyczajowo na białej kanwie 20ct, mulina Ariadna w jedną nitkę, według zaproponowanej kolorystyki, która mimo wszystko ciut została zmieniona. Pomyliłam numerację ciemnobrązowej i czarnej muliny, a pruć już mi się nie chciało; efekt i tak osiągnęłam, bo backstiche zrobiłam właśnie nie czarną, ale bardzo ciemnobrązową nitką.  Ktoś, kto nie wie o tym, pomyśli że tak miało być. Tło jest niezahaftowane, stanowi go biała kanwa.
Kiedyś i dla siebie taki hafcik stworzę, na razie rozdaję w prezentach.)

 Rameczka i oprawa była w gestii synowej, a obdarowana solenizantka zadowolona, tak przynajmniej mi przekazano.  Tyle wiadomości Wam nawypisywałam a nie wiecie jeszcze, jak to wygląda, więc parę fotek z etapów powstawania, a na koniec wyrażę swoją opinię o konturach w tego typu projektach.






To było przed praniem, prasowaniem z uwidocznieniem wielkości przez załączoną ekierkę z podziałką, a wcześniej przez pilota od TV,  teraz będzie już oprawiony w rameczkę wybraną przez Asię.


Niestety, synowa zrobiła zdjęcie na ciemnym tle i ta rameczka trochę się w nie wtapia, ale widać, że niewielka zamiana kolorków czarnego z brązem, nie zepsuła ostatecznego efektu.

Backstiche w tego typu projektach są szalenie trudne do wykonania, bo projektanci rysują te kreseczki do druku w kolorach zlewających się z wzorkiem. Gdyby zastosowano inny kolor farby na te kreseczki, wówczas byłaby szansa na dokładniutkie ich przeniesienie na gotowy haft. Niestety tak się nie dzieje i większość z nas wyszywających te kreseczki stosuje tzw. " wolną amerykankę", na zasadzie, jakoś sobie ułatwię, nie zrobię według wzoru, bo nie jestem pewna czy trafię tam, gdzie one mają być. Tu ujmę, tam dołożę, ale jakoś będzie to wyglądało. I wygląda, bo musi, chociaż to nie to samo. Mam nadzieję, że hafciarki zgodzą się ze mną w tej kwestii. Obyśmy nie musiały tak się męczyć z tymi dodającymi uroku i wyrazu haftowi kreseczkami.
Zmogłam się i z obietnicy wywiązałam, teraz wracam dalej walczyć z igiełką na małych hafcikach, tym razem do karteczek u dziewczyn, a zaczęty nowy większy haft pójdzie na chwilkę w odstawkę.

Kochani, nie wiem kiedy znowu coś napiszę, bo w domu rozgardiasz remontowy. Będę się starała przynajmniej raz w tygodniu czymś Was uraczyć, tak żeby na blogu pajęczyny się nie pojawiły, więc do następnego poczytania, baj, baj.)

54 komentarze:

  1. Danusiu... jak zwykle Twoje hafciki dopracowane doskonale. Metryczka będzie wspaniałą pamiątką dla maleństwa. Sówka mnie zauroczyła:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana i dziękuję za komentarz tak pochlebny dla moich hafcików.)

      Usuń
  2. Oba hafciki Danusiu są cudowne. Metryczka wygląda rewelacyjnie dzidziuś i rodzice na pewno będą z niej zadowoleni.Prezent dla swatowej też jest śliczny i gdybyś nie powiedziała o tej zmyłce to bym tego nie zauważyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Izuś. Wiedziałam o tym, ale mimo wszystko przyznałam się do błędu, bo sporo osób tę sówkę haftowało i mogłoby mi wytknąć różnicę w kolorkach.)

      Usuń
  3. Śliczna ta sówka i bardzo pracochłonna :) Piękne prezenty przygotowałaś :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anusiu. Byłabym zdziwiona, gdybyś nie pochwaliła, wszak w moich haftach jesteś zakochana " na zabój".)

      Usuń
  4. Śliczności !! jestem oczarowana , pozdrawiam serdecznie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elżbietko. Ja z kolei podziwiam Twoje wytwory szydełkowe, chociaż mało komentarzy Ci zostawiam, bo mi Twoje posty jakoś umykają.)

      Usuń
  5. Danusiu! metryczka jest piękna a ta sówka jest urocza - Pozdrawiam cię gorąco i miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Krysiu. Miłego niedzielnego odpoczynku.)

      Usuń
  6. Danusiu jak zwykle piękne hafty, dopracowane i dokładne
    Metryczka będzie cudną pamiątką nie tyko dla rodziców, ale dla maleństwa też, a sówka jest genialna i taka na czasie- coraz więcej osób uprawia nordic walking
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Reniu.)
      Matryczka powstała według zainteresowań dziecięcych mamy maluszka, a sówka dla swatowej bo jest na specjalnej diecie i uprawia takie " łażenie" z kijkami dla zdrowia.)

      Usuń
  7. Metryczka jest śliczna, w tej białej rameczce haft prezentuje się wspaniale. Sówka wędrowniczka podoba mi się jeszcze bardziej - kapitalny wzór i świetne (jak zwykle) wykonanie. Miłej niedzieli Danusiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło czyta się takie opinie, dziękuję Ewuniu. Wzorki, sama wiesz, jak są fajnie opracowane, to sama przyjemność je wykonać, a to ja lubię baaaardzo.)

      Usuń
  8. Obie prace piękne! Metryczka dzięki tej oprawie wyszła bardzo elegancko, za to sówka skradła moje serce :) Jest bombowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Rameczka w metryczce mnie też się podoba, za to sówka sporo straciła właśnie przez tę ciemną ramkę i swą prostokątną formę; niestety ramki kwadratowe są trudno dostępne i to w ostatniej chwili przed musem oprawienia haftu.)

      Usuń
  9. Wszystkie narzekamy na haft konturów, a jeszcze bardziej na to, jak są zaznaczone we wzorze. Ale jakież byłyby te hafty bez nich..? Po prostu musimy się namęczyć, żeby całość wyglądała ślicznie tak, jak w przypadku twoich tu pokazywanych hafcików.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, zgadzam się z Tobą. Narzekamy, ale i tak się podejmujemy je robić, tylko dlaczego projektanci nie uwzględniają naszych opinii o ich pracy. Haft bez konturków, wiadomo wygląda inaczej niż z nimi, dlatego po nie sięgamy.)
      Dziękuję za opinię w tej sprawie.)

      Usuń
  10. Obie prace przesliczne, Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. wspaniałe hafciki jak zwykle Danusiu u Ciebie nowości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Reniu. Troszkę się dzieje i nie nadążam ze wszystkim, zwłaszcza z pisaniem.)

      Usuń
  12. Obie prace Danusiu wykonałaś mistrzowsko. Metryczka śliczna zadowoli na sto procent rodziców a w przyszłości dziecię jak już zrozumie że to jego metryczka. Sówka genialna, ja jej nie wyszywałam więc dla mnie jest wszystko tak jak powinno być a czasem mała modyfikacja jest nawet na plus. Konturów nie lubię ale cóż poradzić czasem muszą być i je i tak wyszyję. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agnieszko. Wiedziałam, że u Ciebie znajdę wsparcie w tym temacie.)

      Usuń
  13. Danusiu przepiękne są oba hafty,ale mnie na kolana powaliła sówka:))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Jadziu. Z tymi kolanami, to nie przesadzaj, wszak niedawno miałaś operację.)

      Usuń
  14. Przepiękne hafty Danusiu, metryczka z Tweetym bardzo ładna ale sówka mnie zauroczyła, idealnie do niej dobrałaś rameczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Violu. Rameczkę wybierała synowa, kolorek jest OK, ale kształt prostokąta już nie bardzo mi pasuje, jednak ujdzie w tłoku.)

      Usuń
  15. Prześliczne hafciki Danusiu, dla Dzidziusia super prezent, a ten drugi, dla swatowej wprost rewelacyjny! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oba hafciki śliczne:))ja też jestem z tej szkoły,że haft był bez konturów tylko mulina dawała efekt :)no ale nastało nowe i trza sie z nim mierzyć:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Masz zupełną rację Bożenko, z nowym trza się mierzyć i oswoić na zaś.)

      Usuń
  17. Oba hafciki bardzo wdzięczne i świetnie wykonane :)A jeśli chodzi o kontury - no cóż, jak tylko mogę to ich unikam. Ale napiszę słówko w obronie projektantów wzorów, jako osoba , która się troszkę w to bawi...otóż zaprojektowanie dobrego ! wzoru z konturami to już wyższa szkoła jazdy :)Użycie kontrastowego koloru potrafi całkowicie wypaczyć obraz. Poza tym rzadko się trafia kolorowe wydruki wzoru i z tym trzeba się również liczyć przy projektowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Elu za pochwały i głos w sprawie konturów. Rozumiem że ten kontrastowy kolor, to nie byłby dobry pomysł, ale jakoś wypadałoby ten problem rozwiązać na etapie projektowania. W gazetkach z wzorkami dominują właśnie kolorowe obrazki, więc gdyby tak np. dołożyć kreseczki konturowe na kalce technicznej, jako nakładce na ten wzorek, już by sprawę rozwiązało. Wiem, że byłyby to większe koszty dla wydawnictwa gazety, ale jaki komfort dla haftujących zgodnie z rozpiską projektanta.. Co o tym myślisz?)

      Usuń
    2. No cóż, wydawnictwa tną koszty jak mogą, więc choć Twój pomysł jest świetny, to sama rozumiesz... A zgodziłabyś się przetestować wzorek z taką nakładką? Tak zupełnie prywatnie dla ciekawości, jak się w praktyce sprawdza takie rozwiązanie ?

      Usuń
    3. Elu, ja na to, jak na lato. Podejmę się testu o ile ktoś mi taki zaproponuje. Wystarczy wzorek, kanwa i nici w moim zakresie.)

      Usuń
  18. Danusiu, oba hafty prześliczne. Bardzo misterne i dokładne. Ja nawet nie wiedziałam, że te kontury muszą być czarne, mi się bardzo podobają brązowe, są delikatniejsze, a i tak dodają głębi obrazkowi :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Ewuniu, jakże się cieszę, że tak Ci się podobają te obrazeczki. Kontury nie muszą być czarne, w metryczce też je zrobiłam dookoła literek i cyferek krzyżykowych, bardzo jasną niteczką, taką jak napisy wagi i wzrostu maluszka.

      Usuń
  19. Danusiu, oba hafciki są piękne, szczególnie urzekła mnie sówka. Rozumiem, że swatowa uprawia nordic walking?:)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnego remontu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, sąsiadeczko dziękuję Ci bardzo. Sówka dla swatowej, bo z kijkami maszeruje po kilka km dziennie i zdrówko jej wraca.
      Remont jeszcze potrwa, ale to mąż wszystko robi sam, więc dopasowuje sobie prace do czasu, jaki ma poza innymi obowiązkami domowymi.

      Usuń
  20. Urocze hafciki, oba. W rameczkach nabierają pełni uroku.
    Jeżeli chodzi o kontury, to dla mnie nie ma znaczenia jakim kolorem je narysują. Z dwóch powodów, póki co jeszcze mam dobry wzrok (oby jak najdłużej)a drugi powód to taki, że choć one nie raz są bardzo wyraźne to i tak zdarza mi się często zrobić je po swojemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Lidziu.
      Kontury nadają haftowi wyrazistości i skoro projektanci nie myślą o innym ich oznaczeniu na kolorowym hafcie, to wytężając wzrok radzimy sobie po swojemu, bo nie każdy ma super " wyostrzone oko" na to, na co patrzy.)

      Usuń
  21. Piękne hafty, ślicznie oprawione, więc na pewno spodobały się obdarowanym osobom. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Anetko. We współpracy z synową powstają takie cuda.)

      Usuń
  22. Śliczna metryczka, a sowa urocza. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę i komentarz u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anetko, o jak fajnie się złożyło, dwóm Anetkom pod rząd odpowiadam na komentarz.
      U Ciebie bywam bo lubię, nikt mnie nie zmusza, a komentarze zostawiam bo chcę.)

      Usuń
  23. Danusia, hafciki przeurocze, zaś ten dla swatowej ujął mnie za serce- nie dziwię się, że swatowa zadowolona (a która by nie była) :))) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jadziu. Swatowa nie spodziewała się takiego prezentu od córki, a tym bardziej ode mnie; po prostu spisek nam się udał.)

      Usuń
  24. Oj urocze te sówki, marzy mi się taka z globusem, jest na liście w kolejce do wykonania, ale pewnie trochę potrwa zanim na kanwie zagości :) metryczka wyszła równie pięknie :) pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  25. I metryczka, i sówka przesliczne. Ciągle zachwycam się twoimi precyzyjnymi haftami na tak drobnej kanwie.
    Ostatnio "wzięło" mnie na krzyzyki i wciągnął mnie dość duzy jak na mnie projekt. I z przerażeniem mysle, o kreseczkach, które się tam pojawią - czy na pewno trafię w dobre miejsca.
    Projekt jest w kolorze, czyli jakoś dam radę.
    Widziałam kiedyś wzory w dwóch wersjach - najpierw wszystkie krzyżyki, poniżej na bladej wersji ostro wyrysowane kreseczki. Nie powiem, miało to sens :)
    Pzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu. Ta drobnica jest dla mnie najlepsza, gorzej na niej zmieścić backstiche, jak w sówce, ale czego się nie robi dl efektu końcowego.
      Właśnie o dwu wersjowych wzorach myślałam, ale czy to kiedykolwiek będzie mi dane doświadczyć, czas pokaże, może to jest właśnie to o co mi chodzi, by było bardzo przejrzyste dla haftujących.)

      Usuń
  26. Pięknie Danusiu haftujesz. Co jeden obrazek to wspanialszy. I wciąż pokazujesz różnorodność w tym xxx gatunku. Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Alinko. Dla mnie to przyjemność móc wyszywać i pokazywać tym , którzy to docenią.)

      Usuń

Komentarze i krytyka jak najbardziej mile widziane.