wtorek, 25 listopada 2014

Zemsta aktywności.

Witam wszystkich po małej przerwie.
 Nie mam weny do pisania, ale może uda mi się sklecić kilka słów. Tytuł posta dość zaskakujący, ale bardzo oddający to , że zamilkłam na 10 dni (już mi to policzono),więc wyjaśniam. Od momentu powstania bloga, narzuciłam sobie zawrotne tempo w blogowaniu; pisanie postów, komentarze, a życie toczyło się jak w kalejdoskopie. Nadszedł jednak dzień, gdy moja aktywność musiała zostać ograniczona. Córka od razu wyczaiła, że coś jest nie tak, bo mama nic nie pisze. Małe niedomagania serducha powiedziały stop, jak chcesz jeszcze pożyć, więc wzięłam na wstrzymanie i zrobiłam sobie wolne, takie bez uprzedzenia kogokolwiek, bo po co dokładać zmartwień tam, gdzie i tak ich nie brakuje.

Trochę odpoczęłam, ale robótkowo się  nie zaniedbałam, chociaż doświadczyłam małych porażek. Skończyłam haftować Sal, lecz to co zamierzałam z tym haftem zrobić, nie udało się, więc poszło do poprawki i na dzień dzisiejszy niestety nie pokażę co zrobiłam, bo musi być skończone tak, jak sobie umyśliłam. Wzięłam się też za inne techniki robótkowe, ale jakie to nie zdradzę, bo a nuż się przydadzą w grudniowych kolorkach u naszej Danusi. Tajemniczo to wszystko wygląda, ale już niedługo "odkryję karty". Lubię takie "niespodziewajki", więc....
Zwiedziłam sporo nowych blogów, takich inspirujących, że głowa znowu pełna pomysłów, tylko czy jak przyjdzie co do czego, będę w stanie podać ich nazwy, to już wielki znak zapytania, ale będę się starała je odszukać by nie być posądzoną o "ściąganie" czyichś pomysłów. To jednak  przyszłość.

Coś mi Blogger zaczyna wariować, czyżby chciał bym już kończyła?

 Wrzucam więc przygotowaną fotkę hafciku, widoczek na most nocą, chyba w Rzymie, pochodzący z Kramu z robótkami, na kanwie 18, muliną Ariadna.


Jako, że zwalniam obroty, posty będą ukazywały się co środę, to malutka zmiana.

Wszystkim Kasiom, Katarzynom, Kasiulkom, z okazji dzisiejszych Imienin wszystkiego najlepszego życzę. 

Znikam, bo tak się pisać nie da, kiedy wersy na siebie nachodzą. Trzymajcie się jeszcze jesiennie, chociaż u niektórych śnieg już popadał.

Baj. baj.

70 komentarzy:

  1. Haft jak zawsze śliczny. Mam nadzieję, że z Twoim serduchem będzie już tylko lepiej. Ale odpoczynek rzeczywiście jest wskazany, lepiej dmuchać na zimne. Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka życzę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Elu, za słowa o hafcie i o moim serduchu. Post taki, nijaki, nie po mojemu, ale w końcówce widać, że nie dało się pisać, więc nie napisałam tego co zamierzałam.
      Pozdrawiam po sąsiedzku.)

      Usuń
  2. Fantastyczny hafcik.
    Troszkę zwolnij, a co jakiś czas pokazuj swoje piękne hafty.
    Wariacjami bloggera się nie przejmuj, ja tez tak mam co jakiś czas; potem wszystko wraca do normy.
    Cieplutko pozdrawiam i życzę Ci dużo, dużo zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Na zwolnionych obrotach, to ciężko będzie, ale jak mus - to mus.
      Bloggerem, się nie przejmuję, ale wkurzające jest, jak ja się staram, a on mi psuje szyki i robi mi bałagan.
      pozdrówka;)

      Usuń
  3. Obraz przecudny, lubię pejzaże i budowle, jest co podziwiać !
    Wiem co mówisz, Bozia też mi pogroziła ...
    Przytulam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bożenko, mnie już tak trzy razy pogroziła, ale jakoś się trzymam.
      Pierwsze ostrzeżenie było " na mózg", potem dwa razy serce, a w międzyczasie, stawy i trzustka, to w sumie daje pięć, nie trzy.
      Próbuję rozgryźć te Twoje rury, na mój sposób.

      Usuń
    2. No to mamy podobnie, ja nie mówiłam, że raz mi pogroziła, wystawiam te groźby na wielką próbę, u mnie odwrotnie, serce, później mózg, później wylew, a po drodze RZS i kilka innych jeszcze mniej ciekawych " atrakcji " o których nie chce mi się nawet myśleć, a wydawałoby się, że jest tak fajnie ... nic dziwnego, że moje myśli siedzą w kanałach ...:)
      Gryź, gryź, tylko uważaj na ząbki ;)
      Buziaki serdeczne :)

      Usuń
    3. Upssssss, to jestem ja, tylko pisałam z konta blogera, stąd inna fotka :)

      Usuń
    4. Bożenko, witaj w klubie.
      Ząbki już dawno poszły się paść na łąkę, choróbska je zżarły, teraz tylko protezki, ale też trzeba uważać, dzięki za przypomnienie.
      Fotka milusia, nie ważne że z innego konta.)

      Usuń
  4. Czasem tak trzeba... ja za to musiałam zwolnić przy wyszywaniu - ciężko się to robi w łóżku, a tam właśnie jestem od ponad tygodnia...
    Haft cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że czasem trzeba, ale to takie frustrujące.
      Masz rację, na leżąco nie bardzo da się haftować, znam ten ból a własnego doświadczenia, zwłaszcza szpitalnego, tak że nie zazdroszczę.
      Szybkiego powrotu do zdrowia Ci życzę.

      Usuń
  5. Piękny haft! Życzę Ci dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj wiem coś o zwalnianiu tempa mój organizm ostatnio też powiedział stop zwolnij . życzę zdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, widziałam wpis u Ciebie, ale nie miałam sił, by komentować.

      Usuń
  7. Zdrowiej i wracaj tu do nas. Wiesz, wczoraj spotkałam się z Iwonką K. i pierwsze o czym rozmawiałyśmy, to właśnie Twoja osoba. Obie jakby na zawołanie rzuciłyśmy: " ..nie wiesz co z Danusią? długo się nie odzywa....." Nie rób tego więcej, nie znikaj tak bez powiadomienia :-)
    Haft, cudowny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ale uśmiałam się czytając to powyżej. Teraz już na pewno zawiadomię, że znikam, jak bańka mydlana, ale może nie będzie takiej potrzeby. Bardzo Wam dziękuję za pamięć o mnie.
      Jak zaznaczyłam: posty raz w tygodniu, to mobilizacja do tego, by nie zgnuśnieć, a i remonty mi się zapowiadają, więc będzie trochę utrudnień.

      Usuń
  8. Na całe szczęście jesteś: ) Życzę dużo zdrówka: ) Obraz przepiękny muszę przyznać ze mnie bardzo ciekawią Twoje niespodzianki ale poczekam cierpliwie: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, jestem. Takie jest życie, że czasem trzeba zwolnić. Dziękuję za pamięć.

      Usuń
  9. Danusiu już tak jest, ze życie samo weryfikuje nasze plany.
    Najważniejsze jest zdrowie i dbaj o siebie!!
    pozdrawiam cieplutko:)
    ps. a hafcik jak zawsze cudny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję.
      Zaczęłam bardziej dbać o siebie, na ile starczy mi cierpliwości, zobaczymy.

      Usuń
  10. Kochana już miałam pisać do Ciebie ....nagle zamilkłaś....ale bardzo bardzo bardzo cieszę się że jesteś:) Kochana gwiazdeczko dbaj o siebie, postaraj się zawsze mały spacerek choćby 15 to zawsze dobre dla zdrowia, psychiki a i kondycji, dobre jedzenie zawsze humor poprawia ....a hafcik rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwierniejsi zainteresowania mi nie skąpią. dziękuję;)
      Ta gwiazdeczka, jak mnie nazwałaś, spacerki to tylko po mieszkaniu może uskuteczniać i przez okno sobie zerkać, jak inni spacerują, a jedzonko też ograniczone, bo cukrzyca rządzi się swoimi prawami, zresztą nie tylko ona.
      Jeszcze raz dziękuję.)

      Usuń
  11. Danusiu przede wszystkim życzę Ci zdrówka, blog i my na blogu zawsze możemy poczekać na Ciebie i Twoje kolejne posty, a zdrowie jest najważniejsze!
    Haft jak zwykle cudny, podziwiam wytrwałość w haftowaniu tak dużych obrazów. No i już czekam na te wszystkie zapowiedziane tak tajemniczo prace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyrozumiałość.
      Nic nie poradzę, że lubię duże gabarytowo hafty, ale to taka przyjemność, że hej.
      Tajemnicze to one może nie będą, ale nie samym haftem człowiek / ja/ żyję, a to się niedługo okaże. Wasza cierpliwość będzie nagrodzona w niedługim, mam nadzieję czasie.

      Usuń
  12. Oj kochana Ty się po prostu oszczędzaj i dbaj o siebie bo jak sama o siebie nie zadbasz to nikt tego nie zrobi. Dużo zdrówka Ci życzę, bo ono jest najważniejsze i nie ma co do tego wątpliwości, z sercem nie ma żartów. Uwierz mi, wiem co mówię. Hafcik piękny i pracochłonny jak zawsze podziwiam Twoje zdolności:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie. Jak tu się oszczędzać, gdy dookoła tak wiele się dzieje a ja tylko mogę biernie się przyglądać, no, nie potrafię.Jednak pewne granice musiałam wyznaczyć, to już musi być dobrze.

      Usuń
  13. Haft śliczny :)
    Danutko wypoczywaj i dbaj o siebie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale ja nie potrafię nic nie robić.)

      Usuń
  14. Fajnie, że jesteś :) Widoczek przepiękny, widać, że wymagał dużo pracy :) Niezmiennie zdróweczka Danutko! Blog nie zając, Autorka ważniejsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem,)Widoczek z lamusa, ale jest.
      Blog sam się nie będzie pisał, a zające też wiecznie nie będą uciekały. Autorka już ma się lepiej, chociaż na zwolnionych obrotach. Cóż : starość, nie radość, same problemy.

      Usuń
  15. No to chyba jakieś fatum tej jesieni, na blogach tylko szpitale, choroby i inne niepomyślności. chyba faktycznie trzeba troszkę zwolnić i się zregenerować.
    Danusiu, życzę dużo zdrówka, odpoczywaj, zbieraj siły, wymyślaj różne cudeńka, a my poczekamy, aż nam wszystko powolutku pokażesz :)
    Haft oczywiście rewelacyjny :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wywołuj wilka z lasu.
      Trochę racji jest w tym co napisałaś, ja nie umiem,nic nie robić, ale teraz spowolniłam te moje zapędy, więc idzie ku lepszemu.

      Usuń
  16. Danusiu, czasem trzeba zwolnić, My nie uciekniemy i nie zapomnimy, o to się nie musisz martwić, a o serducho (i nie tylko) trzeba dbać!
    Zdrówka życzę!
    Hafcik piękny! Jak widzę obraz jest sporych rozmiarów, więc pracy włożyłaś w niego całe mnóstwo, efekt świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwolniłam robiąc sobie niezapowiedzianą przerwę w blogowaniu, a Wy mnie nie opuściłyście. Dziękuję za to.
      Haft wydaje się duży, ale to ile na ile ma xxx, muszę sprawdzić w gazetce, bo nie pamiętam. Jak tylko odgrzebię zbiory gazetowe, to napiszę jego wymiary.

      Usuń
  17. Oj, Danusiu martwiłyśmy się, że zamilkłaś. Potwierdzam, co napisała Iwona S. Rano, w drodze do pracy mijamy się. Jest chwila na pogaduchy. No i jak napisała oczywiście, pytania co z Tobą, bo cisza. Cieszę się, że jesteś.
    Odpocznij, nabierz sił. No i nie ma co szarżować. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pamięć. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo się o mnie martwicie, ale obiecuję poprawę, gdyby coś, to dwa słowa, choćby tylko tytuł posta, napiszę.
      Odpoczywam, nie szarżuję.)

      Usuń
  18. Super Danusiu , że do nas wróciłas. Czasem taki odpoczynek jest potrzebny , organizm sie buntuje i tyle. Ale mysl pozytywnie , będzie OK !!
    A ten hafcik jest przepiekny !!!!!!!!!!!!!!!!Oja nadal podziwiam tą drobna kanwe ,przeciez to jest nielada wyczyn, ale efekt wart tego !!!
    Odpoczywaj , wracaj do zdrowia i sie nie martw , my poczekamy !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki za troskę.
      Haft na tej drobnicy, wcale nie taki straszny, kwestia przyzwyczajenia.
      Odpoczywam, sił nabieram, do blogowania tęsknię.

      Usuń
  19. Haft rewelacyjny!
    Danusiu, zdrowie najważniejsze. Ja trzeba zwolnij, odpoczynek potrzebny.
    Zdróweczka Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, czasem nasze rodzime gazetki mają dobrze opracowane wzory kolorystycznie, to i efekt rewelacyjny.
      O zdrowie już zadbałam, więcej luzu i odpoczynku, tego mi było potrzeba.

      Usuń
  20. Danusiu, ten widoczek wygląda jak trójwymiarowy?! A może coś dzieje się z moim wzrokiem... Tak czy inaczej jest piękny;) A odpoczynek wskazany jest każdemu. Dlatego odpoczywaj, kiedy musisz;) Zdrowie jest najważniejsze. A reszta... nie zająć i nie ucieknie. Pozdrawiam Cię bardzo gorąco i przesyłam buziaki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, może i trójwymiarowo widzisz, bo ruszających się gałęzi wierzby nie dostrzegłaś, kiedyś tam, więc teraz chcesz zapunktować. Spryciara z Ciebie, ale i tak dziękuję za pochwałę
      Odpoczywam czynnie oddając się "starej - nowej" technice, by ręce czymś zająć, a od igiełki się nieco uwolnić.
      Zdrowie, rzecz święta, muszę o nie dbać.

      Usuń
  21. Swiat pędzi i zaczyna osiągać zawrotne prędkości!
    Przestajemy nadążać za tym wszystkim.

    A jak mus to mus, trza zwolnić!
    Danuśka, trzymaj się i nie dawaj!
    I dbaj o siebie bo kto nam będzie takie cudeńka dziergał? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pęd jest do wszystkiego, tu się z Tobą zgadzam.
      Zwolniłam, a cudeńka się nadal dziergają, będzie co oglądać;)

      Usuń
  22. wspaniały haft a kolorystyka urzekająca. Bomba! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Natalko. Do bomby jeszcze nikt moich haftów nie przyrównywał.

      Usuń
  23. Ja to ślepa jestem już, choć wczoraj okulistka stwierdziła, że nie ma konieczności wymiany szkieł. A dlaczego ślepa? Bo czytam "widoczek na most nocą, chyba w Rzymie, pochodzący z Kramu z robótkami, na kanwie 18, muliną Ariadna." i zamiast 'muliną Ariadna" czytam "most Hadriana", no to wrzucam w google ten most i co znajduję - taki widoczek http://www.romeartlover.it/Vasi86ws.jpg. I zagadka haftu rozwiązana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ci wielkie za ten link. Sprawdziłam, to jest to. Ten obrazek wyszywałam już bardzo dawno, dlatego napisałam "chyba", bo jak się nie jest pewnym, to jedyne słowo, które przychodzi na myśl. Teraz już na całe życie zapamiętam tę nazwę - jesteś nieoceniona. Czasem "niedowidzenie" wychodzi na dobre skojarzenie, z Ariadny zrobiłaś Hadriana, super.
      A z Twoimi oczkami wszystko w porządeczku.
      Dziękuję.

      Usuń
  24. Wiesz Danusiu, jak założyłam swoje blogi też pisałam bez opamiętania. Siedziałam po nocach i odwiedzałam nieskończoną ilość blogów. Byłam zauroczona tym wirtualnym światem jak małe dziecko zabawką. Szybko jednak przyszło zmęczenie i musiałam odpuścić. Nadal sprawia mi to mnóstwo radości ale nic na siłę. Witryna tak urosła że nie mam szans odwiedzać wszystkich znajomych, trzeba wybierać. Są wieczory że nawet nie zaglądam na blogi. Pracuję przy komputerze około 10 godzin dziennie i organizm więcej nie zniesie. Kto mnie polubił i tak zagląda a i ja w końcu do swoich ulubieńców docieram. Dobrze że zwolniłaś. Ale się rozgadałam! Wybacz...
    Obraz jest przepiękny. Ma jakąś niesamowitą perspektywę, jakby trójwymiarowość. Cudeńko.
    Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś Ewuniu. W tym co napisałaś, to jest tylko prawda. Diabeł mnie podkusił do założenia bloga, i ten wirtualny świat się na mnie zemścił, bo zbyt dużo od niego wymagałam, a tym samym od siebie samej, nie bacząc na skutki zdrowotne. Znalazłam jednak, tak wiele pokrewnych dusz, że teraz już zaczynam działać, bardziej wybiórczo, co nie jest łatwe. Też widzę, kto jest stałym bywalcem, a kto nie. Twoje rozgadanie mi absolutnie nie przeszkadza, a jedynie świadczy, o tym iż zaglądasz do mnie, bo po prostu w jakiś sposób zaskarbiłam sobie Twoją uwagę.
      Obraz, wyszywany zgodnie z rozpiską kolorystyczną, był po prostu świetnie opracowany, więc i efekt trójwymiarowości się pojawił.
      Pozdrawiam i kolorowych snów, na moście Hadriana.

      Usuń
  25. Danusiu - zdrowie jest najważniejsze. Ja czasem też chodzę taka zamotana, bo chciałoby się pokazać gotowe prace, ale nie zawsze jest czas albo chęci, żeby to wszystko przygotować, bo to nie takie hop-siup jak się niektórym wydaje. Także dbaj o siebie i trzymaj się cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa.Zdrowie to priorytet, a tak często o tym zapominamy, ono same nam o sobie daje znać, że należy zwolnić. Zakładam sobie częściowy szlaban na kompa, bo inaczej całkiem się wyeksploatuję, a wtedy z blogowania nic nie będzie.
      Dbam o siebie i Tobie też to samo radzę, tak ku przestrodze.

      Usuń
  26. No proszę jakie zmiany u mojej imienniczki,ale wyjdą Ci kochana tylko na dobre.
    Ja miałam teraz sporo czasu aby pewne rzeczy przemyśleć ,podsumować i posegregować ich ważność .Wiem co jest u mnie na pierwszym miejscu i z pewnością blog to nie jest i nigdy nie będzie,ale też wiem że jest mi on do życia i spokoju równie potrzebny.Także zachowuję umiar i odpowiednie proporcje,aby nie dać sie omotać temu blogerskiemu światu.
    Jeśli idzie o ten cudny hafcik ,to nadal jestem pełna podziwu dla Twych rączek ,oj cuda potrafią one zdziałać i wyhaftować.
    Buźka kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danuśka, już Ty lepiej zadbaj, jak i ja to zrobiłam, o swoje zdrowie, bo rzeczywiście nas chyba prześladuje fatum jakieś i nie pozwala żyć pełnią życia.
      Skoro już zaczęłaś komentarze pisać, to albo masz dostęp do szpitalnego neta, albo już jesteś w domku. Lepsze byłoby to drugie, bo wiadomo, bardziej komfortowe. Tak, jak pisały dziewczyny: blog nie zając, nie ucieknie, ale bez niego ani rusz, no może z pewnymi ograniczeniami, to już tak. Blogerski świat bardzo mi się spodobał, mogę powiedzieć, że znalazłam tu wiele wspaniałych duszyczek, które ubarwiły moją codzienną monotonię i za to jestem Wam wszystkim wdzięczna. Prowokacyjnie nazwałam swój blog " Słomiany zapał", by zbyt szybko nie zrezygnować, ale narzuciłam takie tempo, że trzeba było zwolnić.
      Hafcik, to już odległa przeszłość, ale wzór nadal mam, więc mogę go jeszcze nie raz, i nie dwa wyhaftować, nici, też się znajdą. Rączki zajęcie muszą mieć, bo inaczej to tylko wariatkowo by mnie czekało, a gimnastyka tychże wskazana.
      Buziaczki dla Ciebie i zdrowiej szybko.:)

      Usuń
    2. Danuś już jestem w domku ,także spokojnie sobie odwiedzam moje ulubione blogi ,choć nie wszędzie zostawiam słówko bo przecież nie jestem robotem .Pisanie komentarzy ma sprawiać przyjemność a nie męczarnię,dlatego wszędzie się nie da,ale tam gdzie mnie witają z otwartymi ramionami i zawsze chętnie dzielą się dobrym słowem to sama radość naskrobać kilka zdań .
      Spokojnej nocki kochana :) ,

      Usuń
    3. Tak też myślałam, ale dopiero po napisaniu odpowiedzi zajrzałam do Anuli i zyskałam pewność, a jeszcze Ty to potwierdziłaś.
      Dobro wraca ze zdwojoną siłą, więc ja też odwzajemniam wizyty i dzielę się tym czym mogę wirtualnie, czyli dobrym słowem.
      Wyśpij się po tym szpitalu, bo nie ma to jak własne łóżeczko i jasieczek pod główką.
      Baj, baj.

      Usuń
  27. Piękny... A dla Ciebie zdrówka dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Wiktorio, za życzonka dziękuję. Info o Tobie już rozpropagowuję, więc będzie się działo, przygotuj się.

      Usuń
  28. Dziś dopiero czas znalazłam, żeby zajrzeć i przede wszystkim dużo dużo zdrowia życzę..... a jak z nim będzie w miarę w porządku, to i na wszystko inne będzie czas i siły. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Elu, kochana jesteś, dziękuję, że znalazłaś chwilkę by zajrzeć do mnie. Nie zazdroszczę Ci remontu, który sama wykonywałaś, ale efekt osiągnęłaś. O tym to już u Ciebie napiszę, bo z tego wszystkiego, blogi mi się pogmatwały.

    OdpowiedzUsuń
  30. jestem melduję się kochana Danusiu - ufffff ale u ciebie komentarzy myślałąm że do kończ nie dobrnę - to co pokazałaś jest piękne ale ty mi dbaj o siebie oraz swoje zdrowie - buziaki ślę Marii - P.S. zmian u ciebie troszkę ale cóż do ogarnięcia a i tzrymam kciuki za zdrowie nasze brrrrrrrrrr [ najgorzej jest chorować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś Marii.Ja też mam problem z dotarciem do końca komentów, ale to zasługa tych co mnie odwiedzają. Zmiany musiały nastąpić, bo nasze zdrówko najważniejsze i tego się trzymajmy. A choruję już niemal 20 lat.
      Tobie też zdróweczka życzę.

      Usuń
  31. Danusiu, jak Twój komentarz pojawił się pod moim postem parę minut po jego opublikowaniu, byłam zszokowana. (Swoją drogą był to jeden z najmilszych komentarzy jaki otrzymałam - bardzo Ci dziękuję).
    Ja bloguje z "doskoku" - naprawdę, czas u mnie to towar deficytowy. Pełna więc jestem podziwu dla Twojego zaangażowania - wszędzie piszesz piękne, treściwe komentarze.
    Myślę, ze dbanie o zdrowie jest najważniejsze - organizm sam nam mówi, co potrzebuje, trzeba tylko go słuchać. Odpoczywaj, odpoczywaj i dbaj o siebie.
    A haft jak zwykle - przepiekny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I cóż mam Ci na to odpowiedzieć. Dziękuję bardzo, dbam o siebie, a r5aczej o swoje zdrowie, bo nie kupię go za żadne pieniądze świata.
      Cieszę się, że byłam w odpowiednim czasie, w odpowiednim miejscu i zostawiłam komentarz płynący, tak od serca, a nie jakieś banialuki. Taką wyznaję zasadę i nic mnie od tego nie powstrzyma.
      Pozdrawiam tym bardziej gorąco.)

      Usuń
  32. Po pierwsze zdrowie jest bardzo ważne i dbaj o siebie, nawet kosztem tego, że tęsknimy za Twoja obecnością. Widać, że nie próżnowałaś, a w każdym razie nie próżnowały Twoje ręce. Obrazek jest niesamowity - tym bardziej, że mam wrażenie, że rozpoznaję budowle (byłam dawno temu w Rzymie). Czekam cierpliwie na sal, wiem, że jeśli nie będzie po Twojej myśli, to nie zechcesz go pokazać. Trzymam zatem kciuki, żeby jednak poddał się Twojej woli. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Majeczko, to stary lamusowy obrazek i jest to most Hadriana. Jakiś hafcik musiałąm pokazać, żeby post nie był tylko słowny i trafiło na niego.
      Sal wyszyty, ale nadal w proszku, bo maszyna po naprawie za bardzo naoliwiona, strasznie brudzi nici, więc pewnie będę skazana na ręczne szycie, co dla mnie nie jest nowiną, ale wolałbym skrócić czas szyjąc maszynowo. Jak będzie gotowy to pokażę, ale już nie obiecuję kiedy, przed świętami to na pewno.

      Usuń

Komentarze i krytyka jak najbardziej mile widziane.