piątek, 17 października 2014

Wrzuć na luz.- krótko, zwięźle.

Witajcie w piąteczek.
Jako, że wczoraj tj. 16 października 2014 r. minęło 36 lat od momentu wybrania Karola Wojtyły na Papieża, dzisiejszy post jemu poświęcam, chociaż nie tylko. Wspaniały człowiek przybrał zaszczytne imię Jan Paweł II i cały świat miał możliwość podziwiania Jego osoby, tak człowieka, jak i Papieża. Założę się, że w większości polskich i nie tylko, polskich domach, jest przynajmniej jedna fotka z Jego podobizną. Teraz, jak już został Świętym, kult Jego osoby jeszcze bardziej się nasilił. Nie jestem fanatyczną chrześcijanką, ale mam wielkie poważanie akurat dla Tego Papieża, i w moim domu znajduje się kilka wersji wyhaftowanego Jana Pawła II. Oczywiście wyszyłam z dostępnych wzorów z naszych polskich gazetek, przede wszystkim z Haftów Polskich, rodzimą Ariadną, bo jakże by inaczej. Oprawiony, w dwóch wersjach. Za jakość zdjęć przepraszam, marny ze mnie fotograf, a aparat nie chce się utrzymać w rękach i tnie jak popadnie.




Niby to samo, ale jakże różne, zresztą same oceńcie.
Jak tytuł posta sugerował, wrzuciłam na luz i zafundowałam sobie odpoczynek od niemal wszystkiego. Post więc bardzo krótki i jednemu tematowi poświęcony.
Bardzo dziękuję wam za wszystkie komentarze, one mnie mobilizują do dalszego pisania, co w odpowiedziach daję Wam odczuć.
Nowa Obserwatorka też się pokazała i jest to Marta Borowska z bloga Inspiracje Marty. Zerknijcie na jej bloga, robi przepiękne karteczki.
Żegnam się z Wami do przyszłego tygodnia, bo dzisiaj nie idzie mi pisanie.
Baj, baj, baj.

52 komentarze:

  1. piekny haft,
    a hafowanie twarzy chyba jest dosyć trudne, mam wrażenie
    no bo te swiatłocienie aby twarz nie była "płaska"

    pozdrawiam Danusiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie wierzę, Dorota nie żartuje, tylko na poważnie pyta. Odpowiadam od ręki, skoro już siedzę przy kompie. Wzór w gazetce był dobrze opracowany kolorystycznie, a twarz w szczególności. Gdyby było inaczej, sama dokonywałabym korekty, tak by twarz nie była "płaska", jak to określiłaś.

      Usuń
    2. Był taki film o tym tytule i bardzo go lubię oglądać, ilekroć go powtarzają w TV.
      Super.)

      Usuń
  2. Danusiu piękne obrazy !! ale ten drugi jest jakby bardziej wyraźny i dobrze widać to jakim człowiekiem był nasz Papież:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko, to ten sam wzór, tylko drugi obrazek dzisiaj fotografowany, a i otoczka głowy ,tło z popielatego na bordowe, zmienione, to i wyraźniejsze.

      Usuń
  3. Danusiu oba obrazki urocze, i garatuluje wytrwałości w haftowaniu. Prosta prac to nie była.Dla mnie papież jest faktycznie świety i mam dla niego szczególny szacunek i poważanie.
    Ja tez dzisiaj krótko bo juz bardzo zmęczona jestem.
    Miłego słonecznego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy dzisiaj " na pysk padamy", więc się nie dziwię. Takiemu człowiekowi, należy się szacunek, więc post był wyłącznie o nim.

      Usuń
  4. Piękne - oba! Uchwyciłaś to coś, co miałam okazję zobaczyć na żywo z odległości ok. 1 metra. Pozdrawiam serdecznie! Sałatka pyszna, niewiele brakowało, a nie dałabym nikomu spróbować - po prostu by nie zdążyli. Jak chwycę trochę czasu to nadrobię wszelkie zaległości :)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję. Wiadomo, na żywo zawsze lepiej się prezentuje, jeszcze jak stosownie oprawisz, to oczu nie oderwiesz. Sałatka " po cygańsku" -tylko taki słoiczek, jak zadzwonisz, to wytłumaczę. Łap ten czas, bo ja niecierpliwa jestem.Czekam.)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie, pierwsza wersja bardziej trafia w mój gust. Oba wiszą u Ciebie w domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, gusta są różne.Tak się składa, że akurat druga wersja jest u mnie wdomu, pierwsza poszła na prezent, już nie pamiętam do kogo.

      Usuń
  7. Ten sam w dwóch wersjach i zupełnie inny efekt! W swoim życiu wyszyłam już ... chyba naście obrazów z papieżem. W tej wersji meczę się z drugim:( Męczę, bo nie lubię wyszywać tych samych wzorów w krótkim odstępie czasowym.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, widzisz jak niewielka zmiana tła okalająca głowę, inna ramka, mogą dać inny efekt. Ja wyszyłam tych samych "Papieży" też wielu, bo takie było zapotrzebowanie, i to w krótkich odstępach czasowych, nie przeszkadzało mi to wcale. Mam też inne jego /Papieża/ ujęcia wyhaftowane, ale nie chciałam robić zamieszania ich publikacją, więc może kiedyś, innym razem je pokażę.

      Usuń
  8. Pięknie wyhaftowane obrazy:))) Wykonanie takiego obrazu wymaga wiele czasu i umiejętności - miałam przyjemność u mojej znajomej zobaczyć na żywo obraz z Papieżem - ten sam wzór .
    Pozdrawiam cieplutko Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, czas to pojęcie względne. Jeśli robisz to z sercem, czas się nie liczy, ważny jest efekt końcowy. Na żywo, na pewno wygląda lepiej, ja tej szansy Wam nie mogę dać, niestety. Pozostają tylko słabe zdjęcia.

      Usuń
  9. Tak, tak, to bardzo realistyczny wizerunek. Oba wykonania ciekawe, tak jak piszesz, niby to samo, a jakby inne :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne hafty :) Życzę miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W miarę możliwości, Tobie też przydało by się trochę odpocząć, miłego weekendu i dla Ciebie.

      Usuń
  11. Naprawdę piękne hafty. Podziwiam wytrwałość.
    Miłego odpoczynku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wzajemnie, miłego wypoczywania:)

      Usuń
  12. Piękne hafty, bardzo realistyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot, i cały urok w prostocie i realiźmie.)

      Usuń
  13. Danusiu... oba jednakowe, a jednak różne... jednak piękne...
    Wyszyłam już kilkanaście różnych wizerunków JPII, a jednak dla siebie nie mam żadnego... chyba muszę to nadrobić :)
    Odpoczywaj Kochana jak najdłużej... i uważaj na siebie :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wszystkie życzenia. masz rację, musisz dla siebie też wyszyć, bo jakże to, "mieć i nie mieć".
      Odpoczywam, ale jak długo się da, nie wiem. Bloga nie zostawię na pastwę losu, bo powiecie, że nie przypadkiem dałam mu tytuł: Słomiany zapał, a ja tak nie chcę.
      Pochmurny dzionek dzisiaj, lecz ja Ci słoneczka przesyłam.)

      Usuń
  14. Obie wersje mi się podobają. Pierwsza jest taka spokojniejsza i wzruszająca, druga bardziej radosna.
    Życzę Ci Danusiu miłego wypoczynku w ten weekend. Podobno jutro ma być piękna pogoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ewuniu. Każdy inaczej odbiera dany obrazek, Tam gdzie jest popiel to spokój, bordo to radość, a wszystko przez przypadek, bo ja lubię eksperymentować z kolorami.
      Wypoczywam, oj wypoczywam, leczę jakąś chandrę przez naszą służbę zdrowia, ale przy okazji JPII, nie chciałam psuć Wam nastroju.
      Dla mnie pogoda, czy słońce, czy deszcz, nie ma większego znaczenia, i tak nie wychodzę poza swoje mieszkanie, chyba że muszę.

      Usuń
  15. Podoba mi się wersja z białym tłem i napisami :) Z niewolnika, nie ma robotnika, pofolguj sobie a co tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Folguję sobie, oj folguję, nic i nikt mnie nie goni, czyż nie?

      Usuń
  16. Akurat ten wzór papieża lubię i robiłam go kilka razy. Inne też, bo był okres na te obrazy "modny".
    Czasem tak bywa, że się "nie chce". Wiem coś o tym. Odpoczywaj, a potem chęci same przyjdą.:}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą modą, to masz rację. Ja mam tę możliwość "nic nierobienia", bezkarną, więc " kiedy i jak" chcę to wykorzystuję.
      Już zatęskniłam za igiełką i coś dłubię, wolniej, ale do przodu.)

      Usuń
  17. Też kiedyś rozpoczęłam haftowanie portretu naszego papieża, ale niestety nie byłam tak cierpliwa jak Ty :) Może jeszcze kiedyś skończę :) Piękne obie prace :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, gdybyś tak bliżej mieszkała ode mnie, to bądź pewna "solidnego kopniaka"/ chorą nogą, bym Ci posłała. Widzę, że u Ciebie zagościł mój "słomiany zapał" i wykręcasz się sianem, byle mieć wymówkę, że brak cierpliwości. Bierz się Kobieto do roboty,.likwiduj UFOki , jak większość z nas. Przepraszam, czasem potrafię być bezpardonowa, myślę że przez to się na mnie nie pogniewasz.
      Pozdrawiam i ja, zaglądaj czasem.))))))))))00

      Usuń
    2. Ja też żałuję, że nie mieszkamy bliżej, bo chętnie "popracowałabym" wspólnie :) A co do kopniaka ... to faktycznie by się przydał, ale szkoda Twojej chorej nogi - haha (ja teraz też mam chwilowo chorą nogę, to mogę Cię zastąpić). Wcale się nie gniewam, bo masz całkowitą rację, a zaglądać nie przestanę, bo piękne prace pokazujesz i lubię je oglądać :) Buziaki :)

      Usuń
    3. Widzisz, wystarczyło napisać kilka słów na opamiętanie, myślę że skutkiem będzie, iż się weźmiesz do roboty, a nie tylko słowami.

      Usuń
  18. Obie wersje piękne bardzo lubię obrazy z wizerunkiem tego Wielkiego Człowieka na których jest przedstawiony zanim cierpienie odcisnęło swoje piętno na Jego twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko, ja też lubię jego twarz, jeszcze sprzed oznak choroby.

      Usuń
  19. Cudowny haft Danuniu;) Podziwiam Twoje zdolności;) Przesyłam buziaki i prześlij mi na prywatną skrzynkę swój adresik do przesylki, ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Adresik już wysyłam, ależ Ty szybka jesteś.

      Usuń
    2. Bo ja jestem taki ,,struś pędziwiatr" Danusiu;) Buziaki;)

      Usuń
    3. Nie dość, że "struś pędziwiatr", to jeszcze "nocny Marek-Małgoś":)

      Usuń
  20. Piękny haft,chyba ten w brązach bardziej mi się podoba,a w ogóle cudne prace robisz,zabawę z rękodziełem zaczynałam od haftów,więc mam do nich szczególny sentyment

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lucy z mazur. Dzięki za odwiedziny, mam nadzieję, że zagościsz na dłużej. Jeśli idzie o haft, to zapewne miałaś na myśli pierwszy obrazek w brązowej ramce. Fakt, jest taki stonowany, poważny, jak na oprawę wizerunku Papieża, raczej dobrze dobrany.
      Odwiedziłam Twojego bloga i gratuluję cudownych bliźniaków, ale jakoś nie udało mi się znaleźć Twoich haftów, bo to mnie najbardziej interesuje. Inne prace, owszem bardzo fajne, gustowne, widać rękę artystki.
      Pozdrawiam z odległych Bieszczad.

      Usuń
  21. Bardziej podoba mi się pierwsza wersja. Muszę przyznać, że to pewnie jedno z milszych zdjęć Papieża, takie bardzo ciepłe i bardzo ładnie przerobione na krzyżyki. Świetnie Ci wyszły. Odpoczywaj, odpoczywaj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za te słowa.Ja byłam tylko narzędziem do wykonania tak wspaniale przerobionego wzoru. Jeśli się podoba, to znaczy że cel został osiągnięty
      Odpoczywam, ale i to może być męczące, tęsknię do igiełki i do pisania moich "głupotek"
      Pozdrawiam bardzo gorąco:).

      Usuń
  22. Cudowny obraz Ojca Świętego, przepiękne rzeczy tworzysz, jestem zauroczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Izuniu, dziękuję za pochwałę.Widzę, że jednak się skusiłaś, by zajrzeć na mojego bloga.

      Usuń

Komentarze i krytyka jak najbardziej mile widziane.